<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>vulvodynia.pl &#187; występowanie</title>
	<atom:link href="http://vulvodynia.pl/tematy/wystepowanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://vulvodynia.pl</link>
	<description>strona o chronicznych dolegliwościach kobiecych</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Dec 2011 11:23:59 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>dr Harlow z Uniwersytetu Harvarda o przyczynach choroby</title>
		<link>http://vulvodynia.pl/2008/harlow-o-przyczynach-vulvodyni/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=harlow-o-przyczynach-vulvodyni</link>
		<comments>http://vulvodynia.pl/2008/harlow-o-przyczynach-vulvodyni/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Jul 2008 22:37:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[etiologia]]></category>
		<category><![CDATA[stygmatyzacja]]></category>
		<category><![CDATA[vulvodynia]]></category>
		<category><![CDATA[występowanie]]></category>
		<category><![CDATA[wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.vulvodynia.pl/?p=46</guid>
		<description><![CDATA[A. Serafin i M. Czyż: Coraz więcej lekarzy skłania się ku opinii, iż niemożliwe jest ustalenie jednej przyczyny występowania vulvodynii. Co to znaczy z Pańskiej perspektywy naukowca zajmującego się etiologią tej choroby? Dr Bernard L. Harlow: Podobnie jak w przypadku większości dolegliwości chronicznych, vulvodynia może się rozwinąć poprzez wiele złożonych łańcuchów przyczynowo-skutkowych. Nawet jeśli założymy pojedynczy mechanizm patogenezy, poprzez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>A. Serafin i M. Czyż: </strong><em class="question">Coraz więcej lekarzy skłania się ku opinii, iż niemożliwe jest ustalenie jednej przyczyny występowania vulvodynii. Co to znaczy z Pańskiej perspektywy naukowca zajmującego się etiologią tej choroby?</em></p>
<p><strong>Dr Bernard L. Harlow:  </strong>Podobnie  jak w przypadku większości dolegliwości chronicznych, vulvodynia może się rozwinąć poprzez wiele złożonych łańcuchów przyczynowo-skutkowych.<span id="more-46"></span> Nawet jeśli założymy pojedynczy mechanizm patogenezy, poprzez który dochodzi do rozwoju choroby, może być on uruchomiony w wyniku wystąpienia różnorodnych okoliczności i wcześniejszych wydarzeń. Na przykład, z naszych badań wynika, że około połowa kobiet, które cierpią z powodu vulvodynii, doświadczała bólu i trudności w czasie pierwszego użycia tamponu. Natomiast inne kobiety cierpiące na tę dolegliwość nie doświadczały bólu przez wiele lat, kiedy były seksualnie dojrzałe i w tym czasie miały okresy bezbolesnego współżycie seksualnego włącznie z penetracją. Jednak późniejsze wydarzenia w życiu tych kobiet z jakiegoś powodu spowodowały wystąpienie choroby. Tak więc rozpatrujemy wiele możliwych scenariuszy rozwoju tej dolegliwości.</p>
<p><strong>A. Serafin i M. Czyż: </strong><em class="question">Czy sądzi Pan, że obecnie coraz więcej kobiet choruje na vulvodynię, czy też po prostu mamy lepsze narzędzia diagnostyczne i prawdopodobnie tyle samo kobiet cierpiało na chroniczny ból vulvy pół wieku temu?</em></p>
<p><strong>Dr Bernard L. Harlow:  </strong>W przypadku tak zwanych stygmatyzujących dolegliwości trudno jest stwierdzić, czy ewidentny wzrost występowania vulvodynii jest związany z wychodzeniem kobiet z ukrycia i w końcu przyznawaniem się do bólu, który wcześniej musiały znosić w milczeniu, czy też jesteśmy świadkami tendencji do coraz częstszych zachorowań. Nasze badania wykazują, że jedynie około połowa kobiet cierpiących na vulvodynię decyduje się na poszukiwanie pomocy lekarskiej. Większość z nich jest zmuszona do wizyt u wielu specjalistów i często otrzymuje błędne diagnozy.<br />
Tak więc, prawdopodobnie zmniejszanie stygmatu związanego z tą dolegliwością i edukowanie lekarzy, jak skuteczniej diagnozować vulvodynię doprowadziło do odkrycia, że dolegliwość ta występuje znacznie częściej niż sądzono wcześniej. Międzynarodowe Towarzystwo Badań nad Chorobami Vulvo-vaginalnymi (<a href="http://www.issvd.org/">ISSVD</a>) poświęciło bardzo wiele wysiłku w sprawie standaryzacji i ujednoliceniu kryteriów diagnostycznych, które – miejmy nadzieję – pozwolą na większą spójność w przyszłym diagnozowaniu vulvodynii.</p>
<p><strong>A. Serafin i M. Czyż: </strong><em class="question">Ile kobiet w Stanach Zjednoczonych cierpi na vulvodynię?</em></p>
<p><strong>Dr Bernard L. Harlow:  </strong>Przeprowadziliśmy jedne z pierwszych badań populacji pod kątem występowania tej choroby (w obszarze miejskim Bostonu). Okazało się, że 16% kobiet między 18 a 54 rokiem życia zgłosiło występowanie niewytłumaczalnego bólu vulvy w ciągu przynajmniej trzech kolejnych miesięcy swojego życia. Kiedy ograniczymy populację kobiet do tych, które nie zgłaszały historii bólu związanego z endometriozą, mięśniakami macicy czy zespołem wielotorbielowatych jajników, pozostaje 9% populacji, u których niewyjaśniony ból utrudniał lub uniemożliwiał penetrację podczas seksu i trwał przynajmniej trzy miesiące. Nawet gdyby tylko 25% z nich spełniało kryteria wyznaczone przez ISSVD, to wciąż znaczyłoby to, że występowanie vulvodynii jest równie częste jak ciężkiej depresji, która jest jednym z najważniejszych problemów, z którymi zmaga się dziś ochrona zdrowia.</p>
<p><strong>A. Serafin i M. Czyż: </strong><em class="question">Na podstawie przeprowadzonych badań twierdzi Pan, że istnieje związek pomiędzy przebytą depresją oraz byciem ofiarą przemocy fizycznej a występowaniem vulvodynii. Na ile istotne dla późniejszego występowania vulvodynii są, Pańskim zdaniem, czynniki psychologiczne?</em></p>
<p><strong>Dr Bernard L. Harlow:  </strong>Jest oczywiste, że vulvodynia, ze względu na swoje wyniszczające skutki, zwiększa prawdopodobieństwo kolejnych psychicznych i psychiatrycznych zachorowań. Jednak nasze badania pokazują również, że wcześniejsza trauma, np. w postaci wiktymizacji w dzieciństwie (bycie ofiarą przemocy fizycznej), prowadzi do podwyższenia ryzyka zachorowania na vulvodynię w przyszłości. Istnieją badania mówiące o znacznym wpływie traumy psychiatrycznej na system immunologiczny oraz markery zapalne. Stąd nie możemy wykluczyć czynników psychologicznych jako jednej ze ścieżek przyczynowych prowadzących do vulvodynii.</p>
<p><strong>A. Serafin i M. Czyż: </strong><em class="question">Jest Pan członkiem <a href="http://www.nva.org/about_nva/medical_advisory_board.html">Rady Doradców National Vulvodynia Association</a> (Amerykańskie Narodowe Towarzystwo Vulvodynii) odpowiedzialnej za rozwijanie wiedzy o vulvodynii, również wśród personelu medycznego. Czego, Pańskim zdaniem, potrzebują lekarze, żeby bardziej skutecznie diagnozować i leczyć vulvodynię?</em></p>
<p><strong>Dr Bernard L. Harlow:  </strong>Najważniejsze jest zrozumienie mechanizmów patogenezy tej choroby. Być może działania zapobiegawcze ukierunkowane na przerwanie łańcucha przyczynowego doprowadzą do zmniejszenia występowania vulvodynii. Leczenie, u którego podstaw leżałaby świadomość przyczyn byłoby też bardziej efektywne.</p>
<p><strong>A. Serafin i M. Czyż:</strong> <em class="question">Bardzo dziękujemy.</em></p>
<h2>&nbsp;</h2>
<p><img class="left" src="http://cdn.vulvodynia.pl/wp-content/upload/fotografie/bernard.l.harlow.png" alt="dr. Bernard L. Harlow" /><a href="http://www.hsph.harvard.edu/faculty/bernard-harlow/">Dr Bernard L. Harlow</a> jest wykładowcą epidemiologii na Uniwersytecie Harvarda. Badania jego zespołu obejmują przyczyny patologii układu rozrodczego, w tym raka, na próbach klinicznych oraz w populacji. Jego najświeższe zainteresowania dotyczą wpływu dolegliwości psychiatrycznych na funkcje reprodukcyjne człowieka. Jest współautorem <a href="http://vulvodynia.pl/o-nas/bibliografia/#harlow">szeregu publikacji</a> o vulvodynii, m.in. we współpracy z doktorem medycyny Elizabeth Gunther Stewart: <em>A Population-Based Assessment of Chronic Unexplained Vulvar Pain: Have We Underestimated the Prevalence of Vulvodynia?</em> oraz <em>Influence of Oral Contraceptive Use on the Risk of Adult-Onset Vulvodynia</em> czy <em>Adult-Onset Vulvodynia in Relation to Childhood Violence Victimization</em>. Przedruki powyższych artykułów są dostępne u dr. Harlowa – zainteresowanych prosimy o kontakt.</p>
<div class="end">zapraszamy do komentowania i dyskusji <a href="http://forum.vulvodynia.pl/topic/o-przyczynach-vulvodynii" title="Dyskusja o&nbsp;przyczynach vulvodynii">na forum</a>→</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vulvodynia.pl/2008/harlow-o-przyczynach-vulvodyni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Page Caching using disk: basic (User agent is rejected)
Database Caching 8/16 queries in 0.030 seconds using disk: basic
Content Delivery Network via cdn.vulvodynia.pl

Served from: vulvodynia.pl @ 2012-02-09 20:45:03 -->
