vulvodynia.pl
strona główna / zaloguj się lub zarejestruj

To nie vv tylko przewlekła grzybica!

wstęp forum Główne To nie vv tylko przewlekła grzybica!

Otagowane: 

Przeglądasz 25 wpisów - 26 do 50 (z 50 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #1789
    Sucha
    Participant

    Przede wszystkim warto kontrolować swoje ciało oraz w przypadku spraw kobiecych udać się do ginekologa aby nie dopuścić do wystąpienia grzybicy. W takich miejscach jak basen warto szczególnie uważać, gdyż można się zarazić grzybicą stóp. Wiele na ten temat przeczytałam na stronie http://grzybica.waw.pl/ więc i wam polecam. Również macie możliwość poznać jak jej zapobiegać i jak leczyć.

    #1790
    iza
    Participant

    Co za dziwna strona

    “Autorzy portalu grzybica.waw.pl nie odpowiadają za treści zamieszczone na wymienionej stronie”….

    A wiekszość wpisów na tamtym forum ma jedna datę… 12.5.2010, 04:52

    #1791
    Gosia66
    Participant

    Witam wszystkie dziewczyny.Jak dobrze że to forum jest!Piszę pierwszy raz.Ja też mam od lat problemy z grzybicami.Teraz jestem pewna że to vulvodynia .Wszystkopasuje.Od rokunie chodzę do ginekologa bowiem że mi nie pomoże.Pomyślałam że ostatnia deska ratunku to pani immunolog z Krakowa /też jest em z Krakowa/o której piszecie.Błagam podajcie mi jakiśkontakt do niej:gdzie przyjmuje.Z góry dziękuję jeśli ktoś się odezwie.Moj kontakt lpw66@op.pl

    #1792
    gagatek
    Participant

    Witam, mam prośbę o przesłanie mi namiarów na panią dr immunolog z Krakowa. Męczę się z sobą już kilka lat, żaden lekarz nie był w stanie mi do tej pory pomóc, każdy mówił tylko o wyleczeniu grzybicy i rozluźnieniu się podczas stosunków. Jakby to było możliwe. Gin.prowadzący moja ciążę stwierdził nawet, że nie wie, jak ja urodzę, skoro przy badaniu prawie spadam z fotela z bólu. I zostawił mnie z tym stwierdzeniem. Trafiłam na ten wątek i podejrzewam, ze mam vestibulodynię spowodowaną nieleczoną (bo bezobjawową prawie) kilkanaście lat grzybicą. Gdy byłam nastolatką doszukano się u mnie grzybów w gardle, a rok później już dostałam od gin. clotrimazolum. Nikt mi tylko wtedy nie wyjaśnił co to jest i jak ważne jest leczenie. Obecne cykle leczenia grzybicy pomagają na chwilę w życiu na co dzień, ale nie likwidują głównego problemu, wobec czego nie godzę na badanie u lekarza bez lidocainy. Czy kiedyś będzie “normalnie”? Będę wdzięczna za tel./adres www badan immunologicznych na e-mail: agapik@onet.pl. Pozdrawiam i z góry dziękuję!

    #1793
    kaja
    Participant

    czy ja tez moglabym prosic o namiary na PM do Pani dr immunolog z Krakowa?

    W ktorym laboratorium wykonujecie badania? Czy w katedrze mikrobiologii UJ przy ulicy Czystej?

    Czy moge wiedziec na jakie koszty orientacyjnie nalezy sie przygotowac?

    Czy długo czeka sie na wyniki?

    z góry dziekuje

    #1795
    iza
    Participant

    Tę panią doktor immunolog poleciła na tym forum Marita. Nie orientuję się, czy nadal odwiedza to forum, więc żeby sie z nią szybciej skontaktować wejdźcie na prowadzony przez nia blog: http://kandydoza.blox.pl/html i forum http://fungidia.my-forum.pl

    Tam zapytajcie.

    #1796
    kaja
    Participant

    karee, wiem, ze pisalas o tym rok temu, ale zastosowalas te kuracje z paraprotexem? A jak nie Ty, to ktos inny z tego forum probowal?

    Wiem, ze czesc osob probowalo naturalnych suplementow w polaczeniu z dieta.

    Czy przynosi to jakies efekty?

    To zawsze wymaga czasu i nie ma co oczekiwac rezultatow w ciagu tygodnia, ale moze ktos postawil na wzmacnianie odpornosci, oczyszczania organizmu, jelit, a co za tym idzie krwi… nie wiem jak to dziala dokladnie, ale moze cos w tym jest?

    #1797
    kaja
    Participant

    iza, dziekuje za namiary

    #1798
    agatiella
    Participant

    Hej dziewczyny,

    Bardzo prosze o namiary na p. dr immunolog. Jakie badania powinnam zrobic zeby ostatecznie wykluczyc grzybice?

    od wrzesnia borykam sie z ciaglym bolem, grzyb nie wychodzi w badaniach, najpierw mialam bakterie ale teraz juz czyste posiewy, a boli bardziej niz bolalo na poczatku…

    bede wdzieczna bardzo za pomoc!!

    #1799
    bariska
    Participant

    Dziewczyny, będę wdzięczna za namiary na p. dr. immunolog w Krakowie. Jestem umówiona na wizytę u dr. Leonowicza w Warszawie na początku lipca, ale jakoś nabieram przekonania, że przyczyną moich kłopotów może być ogólna grzybica. Lekkie odstępstwo od ścisłej diety skutkuje powrotem bólu i pieczenia, a już parę dni był prawie spokój. Łykam raz w tygodniu fluconazol, do mycia mam Plivę F i dopochwowo cicatridinę i jest ogólnie trochę lepiej, przynajmniej jestem w stanie usiąść i skupić się w pracy. Poza tym, z niewiadomego powodu zaczęły boleć mnie stawy, rano mam ataki suchego kaszlu i ogólny stan przemęczenia.

    Z góry dziękuję!

    #1800
    bariska
    Participant

    przepraszam, zapomniałam podać mail bariska@tlen.pl

    #1801
    ever
    Participant

    dziewczyny również bardzo proszę o namiary na panią dr immunolog z krakowa, moj adres:

    malenka_iskierka@op.pl

    #1802
    kabik
    Participant

    Dziewczyny, ja również bardzo proszę o namiary na Dr immunolog z Krakowa, moj mail kasia117@yahoo.com. Z góry bardzo dziękuje!

    #1803
    kabik
    Participant

    Witam jeszcze raz, czy ktoś tu może jeszcze zagląga na ten wątek ? Będę b wdzięczna na namiary na dr Immunolog z Krakowa oraz informacje o badaniach które powinnam wykonać. Kilka słów o sobie, ponad rok temu poroniłam b wczesną ciąże – około 5 tydzień,nie miałam zabiegu i długo krwawiłam, przed poronieniem pojawiło się swędzenie, które z różnym nasileniem nie zniknęło do dzisiaj :(. Dopochwowo zastosowałam chyba już wszystko co możliwe, doustnie mycosyst oraz flucofact, probowałam też ziół gorzknika kanadyjskiego, wyciąg z pestek grapefruita, olejku z drzewa herbacianego oraz olejku z oregano. Wymienione substancje spowodowały że nie mam od dwoch miesięcy mocnego nawotu ale swędzenie cały czas. W posiewach oczywiście nic sie nie hoduje – wg ginów jestem zdrowa jak ryba! Stąd też moje podejrzenie że to może byc problem immunologiczny, w 3 badaniach krwi wykonywanych w ostatnim pół roku – obliżone wartość białych krwinek. Poza tym dolegliwości z przewodu pokarmowego – kolonoskopia ok. Cały czas suchość oka, wypadające włosy i takie tam.

    Dlatego z góry bardzo dziękuje!!! Wszystkim życzę powodzenia :).

    #1804
    eva
    Participant

    Witam wszystkie dziewczyny!

    Niedawno odkryłam tą stronę i cieszę się, że jest tutaj tak dużo informacji o tej dziwnej nieznanej większości chorobie. Piszę, bo sama do końca nie wiem, czy choruję na vulvodynię. U mnie zaczęło się ponad rok temu, najpierw problem z suchością pochwy, później pojawiły się dziwne kłucia z pochwy, kłucia z lewej strony łechtaczki,infekcje grzybicze, a na koniec potworne pieczenie. Przy czym, pierwszą fazę cyklu przechodziłam łagodnie, a już drugą do samego okresu jako koszmar. Nie wiem jak u Was, ale u mnie pieczenie skóry powodowało silne zaczerwienie sromu, ginekolog wypisał mi maść Triderm, bo z tego pieczenia zrobił się mały zrost wargi sromowej. Wyleczę grzyby, przez 2 miesiące wyniki są dobre, a póżniej znowu to samo czyli Candida albicans. Wykonałam sporo badań na chlamydię i.t.p, ale pozostałe wyniki dobre. Drugi ginekolog stwierdził, że to może być jakaś atrofia wypisał mi maść testosteronową, było lżej, ale do końca problem nie zniknął. Teraz nie ma już znaczenia która to faza cyklu, pieczenie pojawia się, ale nie piecze mnie teraz srom, z kolei okolice pachwin. Z tego pieczenia robią się dziwne podskórne prążki, nie ma świądu, ale to piecze i tak dziwnie ciągnie. Poszłam do dermatologa, pobrano mi wycinek takiej zmienionej skóry i wyszło, że to zmiana włóknisto-nabłonkowa, nic konkretnego, test na ANA(przeciwciała przeciwjądrowe)ujemny, było podejrzenie liszaja, ale wyniki to wykluczają. Ostatni ginekolog stwierdził, że wyglada to na vulvodynię, więc dostałam amitryptylinę, biorę ja 2 tygodnie, na razie małe dawki 2x po 10mg, ale bez zmian. W ostatnim posiewie wyhodowano bakterie staphylococcus cns, więc kolejne leczenie mnie czeka. Te pieczenie pachwin pojawia się i znika, łącznie ze zmianami skórnymi, które również znikają, a póżniej pojawiają się ponownie. Już sama nie wiem czy to vulvodynia czy jednak coś innego. Czy ktoś z Was miał takie delikatne zmiany skórne tam gdzie piecze. Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale już nie wiem, w którą stronę ruszać dalej. Może ktoś mi coś doradzi?

    #1805
    asieczka1988
    Participant

    Hej, gdzie we Wrocławiu moge wykonac testy ktore wyklucza mi grzybice? i czym ja leczyc? paraprotex plus fluconazol minus cukry? od 3 tyg biore ami oraz gabe, dzisaj bol powrocil i juz sama nie wiem czy to nie jest grzybica… bo na maszynie MORA czyli biorezansie wyszla mi CANDIDA , srednio w to wierzylam ale po tym co tu przecyztalam zaczynam zmieniac zdanie i w pon umawiam sie na terapie… dr Leonowicz zeszta powiedzial mi ze kobiety ktoe choruja na vv powinny ograniczyc cukry, dziwne ? przypadek? nie sadze.. skoro 60% kobiet ma podloze grzybicze to czemu nie kaza nam robic dokladnych badan nim stwierza vv?

    #3203
    konsolacja
    Participant

    Witam, widze, ze temat od dosc dawna nie odkurzany ale może mógłby ktoś wysłać namiary do tego immunologa z Krakowa, ktory wszystkim pomaga? bede niezmiernie wdzięczna, konsylwia@poczta.onet.pl

    #4425
    majka.z
    Participant

    Grzybica to niestety okropna rzecz. Niestety żałuję, że od razu nie wybrałam się do lekarza, a dopiero jak okazało się, że moje objawy pokrywają się z tymi tutaj opisanymi http://wenerolog24.pl/choroby/drozdzyca.html. I normalnie drożdżyca jak nic. Dziewczyny naprawdę, nie zwlekajcie za długo, bo przewlekła drożdżyca to coś okropnego. Kompletnie zmniejsza komfort życia…

    #4455
    Milena156
    Participant

    Czytałam ostatnio na https://www.derm-est.pl/choroby/cera-niebezpieczenstwie-grzybica-skory-drozdzyca-skory/ że grzybica powinna być objęta szczególnym leczeniem i że można zrobić to dość szybko i bezboleśnie. A tak jak wspomniała majka.z – życie z grzybicą jest okropne i o jakimkolwiek komforcie życia ciężko wtedy mówić.

    #4788
    ElleMorele
    Participant

    Ok.
    Wydałam ponad 14tys złotych.
    Rok leczenia, rok olewania przez lekarzy.
    Ponad 60 posiewów, badania robione już na wszystko.
    Wybrane antybiotyki z każdej grupy jak i przeciwgrzybiczne.
    Pieczenie w przedsionku pochwy, bez żadnych innych objawow. Jeżdżenie po Lelkach, chodzenie po najlepszych profesorach. Leczenie w ciemno.

    Udało się po roku, trafiłam na lekarza odpowiedniego.
    Jednak problem dermatologiczny i pewnie to samo macie moje drogie.

    Czyli pieczenie przedsionka pochwy, zaczerwienienie itp.

    Może pomogę.

    Dermitopic (na noc, codziennie, efekty miałam po 21 dniach) jestem jeszcze w trakcie leczenia, ale nie czuje już bólu.

    Oraz

    Belcura w spreju, w ciągu dnia aby nawilżać te miejsca i poprawić pH.

    Naprawdę, bałam się ze nie wyjdę z tego.
    Proszę spróbować.

    #4871
    noii
    Participant

    Witam, czy istnieje możliwosć zdobycia namiaru na tego immunologa z Krakowa?

    #4880
    Fragola
    Participant

    ElleMorele, mam nadzieję, że tu zaglądasz. Skorzystałam z Twoich doświadczeń. Zakupiłam Belcurę i Dermitopic. Moja ginekolog (już kolejna) powiedziała, że jej zdaniem warto spróbować wszystkiego.
    Wczoraj zaczęłam smarowanie i całą noc (do tej pory nawet) czułam pieczenie i nieprzyjemne rozgrzanie w tych miejscach, które posmarowałam. W ulotce jest napisane, że swędzenie i pieczenie zdarza się bardzo często, jako skutek uboczny, ale zwykle mija w pierwszym tygodniu.
    Czy u Ciebie też tak było? Boję się trochę, bo jednak śluzówka to bardzo wrażliwe miejsce.

    #4883
    Agaa
    Participant

    Dermitopic (takrolimus) nie powinno się stosować na błony śluzowe. Ten drugi preparat, również jest bardziej na ciało. Najlepiej nie podrażniać dodatkowo śluzówki środkami chemicznymi.

    #4884
    Agaa
    Participant

    Dermitopic (takrolimus) nie powinno się stosować na błony śluzowe. Ten drugi preparat, również jest bardziej na ciało.

    https://www.medme.pl/leki/dermitopic,22333.html – proszę poczytać ostrzeżenia.

    ”Preparat można stosować na każdą część ciała, w tym na twarz, szyję oraz na zgięcia, z wyjątkiem błon śluzowych.”

    ”Należy unikać kontaktu z oczami lub błonami śluzowymi – jeśli maść przypadkowo zastosowana zostanie na te powierzchnie, należy ją starannie zetrzeć i (lub) spłukać wodą.”

    #4887
    Fragola
    Participant

    Agaa, tak, czytałam to ostrzeżenie, jednak w obszernej ulotce załączonej do kremu nie ma takich informacji, więc zaryzykowałam.
    Na stronach angielskojęzycznych czytałam o zastosowaniu tacrolismusu w przypadku VV opornej na leczenie, jednak z ostrzeżeniem o szczypaniu, czy też ryzyku wywołania nowotworu.
    Zapytałam ElleMorele o jej doświadczenia, bo przecież przepisał jej to lekarz.
    Ja nie będę tego stosować dalej. Jeden raz mi wystarczył, a skoro objawy utrzymują się ponad dobę to nie wyobrażam sobie nakładać ponownie tego kremu na już podrażnione miejsca.
    Porozmawiam z moją lekarką na temat innych rozwiązań, np. zastosowania kremu z baklofenem i palmitoiloetanoloamidem 1%, endogennym związkiem przeciwzapalnym. Przeczytałam o tym na stronie ncbi.
    Moim zdaniem to jednak wątpliwe, że w Polsce taki krem będzie dostępny.
    Znalazłam artykuł na temat stanu wiedzy o wulwodynii w 2017 i tam nie ma mowy o takich substancjach, stosowanych miejscowo, ale z artykułu wynika bardzo pesymistyczny wniosek, że tak naprawdę skutecznego leczenia w Polsce nadal nie ma.

Przeglądasz 25 wpisów - 26 do 50 (z 50 w sumie)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.

Ostatnia modyfikacja: 30 maja 2009