Cześć, jestem nowx na forum ale (niestety) nie tak nowx w temacie, mam wulwodynię od przynajmniej 8 lat (nie wiem czy dopiero wtedy się zaczęła czy też po prostu nasiliła – moja jest prowokowana).
Od dawna marzy mi się robienie jakiegoś aktywizmu, działania o jakich pomyślałxm dotychczas:
– praca nad tym aby nasze głosy się przebijały w sposób bardziej zorganizowany niż tylko pojedyncze artykuły czy blogi
– tworzenie materiałów edukacyjnych w oparciu o nasze doświadczenia oraz aktualną wiedzę medyczną – tak żeby była ona przystępna również dla osób spoza środowiska medycznego
– podejmowanie tematu medykalizacji i upupiania nas
– stworzenie grupy online dla wzajemnego wsparcia (peer support group)
Gdyby kogoś to dziwiło – te x w czasownikach nie są przypadkowe, jestem rzadkim okazem osoby z wulwodynią która nie jest kobietą. Co za tym idzie ważne jest dla mnie aby wszystkie te działania były inkluzywne bo problem dotyka również osoby LGBTQ+, w tym osoby transpłciowe i niebinarne. Nasze głosy nie przebijają się już w ogóle – wiem, większość osób z wulwodynią to kobiety ale zdarzają się też osoby niebinarne jak ja albo faceci trans.
Fajnie by było móc kiedyś dojść do punktu w którym możemy walczyć o realne wsparcie od państwa (refundacje leczenia specyficznego dla nas, wsparcie finansowe dla osób które potrzebują go z tytułu chronicznego bólu) – no ale to trochę zbyt ambitne jak na teraz :)
Jeśli czytasz to i brzmi to jak coś dla Ciebie (i na co masz siłę – wiem że wiele z nas stara się po prostu przeżyć) – daj znać w komentarzu!