Witam wszystkich piszacych i czytajacych. W gruncie rzeczy nie wiem jak czesto tutaj ktos zaglada i czy ktos mi bedzie mogl pomoc. Nie wiem sama gdzie zaczac. Chyba najlepiej 5 lat temu, gdy zamieszkalam za granica i zaczelam spotykac sie z moim obecnym mezem. Jest on moim pierwszym i jedynym mezczyzna. Na poczatku nasze wspolzycie bylo wspaniale. Osiagalam orgazmy nawet kilkakrotnie w czasie jednego stosunku. Wszystko zaczelo sie zmieniac pol roku pozniej, gdy zaczelismy sie starac o dziecko. Nagle bez wyraznej przyczyny zaczelam odczuwac bol okolic intymnych. Swedzenie, polaczone z pieczeniem. Bardzo utrudnialo to wspolzycie. Wygladalo to mniej wiecej w ten sposob, ze najpierw mialam okres, pozniej tydzien bolu, pozniej tydzien przerwy, pozniej tydzien bolu i znowu okres. Do tego zdarzaly sie sytuacje, kiedy zaczynalam odczuwac bol, polaczony z puchnieciem warg sromowych i wejscia do pochwy calkiem nagle, tak jakbym nagle miala reakcje alergiczna. Po jakims czasie zauwazylam, ze objawy te pojawiaja sie min. po zjedzeniu zielonych jablek. Gdy odstawilam jablka troche mi sie poprawilo, ale nadal nie przeszlo. Szczerze powiedziawszy bylam zdesperowana. Wraz z mezem nie wiedzielismy co sie dzieje. Chodzilam prywatnie na badania i nikt nie wiedzial co mi dolega. Robiono mi badania na choroby przenoszone droga plciowa, na grzyby, bakterie itp. Wszystko wygladalo ok. Po wielu probach udalo nam sie zajsc w ciaze i w trakcie ciazy objawy niemal zupelnie ustapily. Niestety gdy urodzila sie Marysia a ja zaczelam sie odchudzac wszystko powrocilo :( Po wielu wizytach u lekarza (tu gdzie mieszkam nie ma ginekologow, sa jedynie lekarze pierwszego kontaktu) pobranych wymazach, leczeniu infekcji itd. wsluchalam sie w siebie i odstawilam Cole Light i musze przyznac ze zrobilo to ogromna roznice. Nie mniej, zawsze w 2-3 dni po okresie mam znow spuchniete wargi sromowe i jakiekolwiek wspolrzycie jest niemozliwe. Problem powraca jeszcze czasem w ciagu cyklu, ale nie zawsze. Wydaje mi sie ze moze to byc vestibulodynia, ale powiem szczerze ze wstyd mi isc do lekarza ze swoimi przypuszczeniami. Slyszalam o diecie z niska zawartoscia szczawianu wapnia. Czy ktos moglby mi poradzic czego dokladnie unikac? Z gory dziekuje za porady!
MamaM··#1026