Skoro już jesteśmy w grupie „wrażliwej”, warto się też zastanowić nad tym z czym stykamy się poza lekami – zwykłymi podejrzanymi o podrażnienia. Wiele kosmetyków np. zawiera szkodliwe substancje jak SLS’y, parabeny, hormony, alkohole itd.
Nie chcę wprowadzać paranoi, ale uważam, że dużo pomogła mi zmiana na produkty jak najbardziej naturalne. Dzielę się więc:
Do mycia się: głównie mydło marsylskie, jak chcę zaszaleć to produkty z serii Lavera, Jason itp.
– podpaski i wkładki zwykłe bella, rozważam zakup podpasek organyc ( ok. 16zł za !0 sztuk) oraz podpasek i wkładek wielokrotnego użycia ( do prania) z organicznej bawełny podobno nie uczulają- może warto spróbować ( dokładnej ceny nie znam ale są jakieś zestawy coś ok. 180 zł),
– bielizna biała bawełniana raczej luźniejsza,
– do mycia żel intymny pliva fem f ( w aptekach ok. 19zł), wydajny starcza na 2 miesiące,
-probiotyk ginekologiczny Trivagin ,niestety cena wysoka ok 56zł za opakowanie, ja dostałam je w prezencie od mojej pani doktor na gwiazdkę:),
– mnie dokucza suchość w bolących miejscach czyli przy wejściu do pochwy, używam takiej maści do kupienia bez recepty z serii deumavan, służy ona do nawilżania i oczyszczania miejsc intymnych oraz odbytu (cena 56zł), mnie pomaga, przynosi ulgę i skóra w tych miejscach nie jest tak napięta, są inne kosmetyki z tej serii,
Ja lecze sie na vulvodynie i vestibulodynie. Do kąpieli calego ciala i miejsca intymnego pewna dziewczyna, ktora takze kiedys chorowala na ta chorobe polecila mi emolient. Sprowadzam go z Anglii, bo niestety w Polsce czegos takiego nie ma. Jest świetny, nie ma wogole zapachu, nie podraznia, ma sie wrazenie po zastosowaniu ze sie czuje taka mieciutką skorę, jest wydajny. po przeliczeniu na PLN to opakowanie 500ml kosztuje 13 zl z groszami… :-) wiadomo najwiecej dochodzi kasy za przelot. Ale teraz w koncu napisze jak sie nazywa Aqueous Cream BP. Firma Kinglsey House.
aaa…zapomnialabym dodac, ze ja sie nim takze depiluje. Jest niezastapiony do mycia, do miejsc intymnych szczególnie. Naprawdę. Polecam.
Co do bielizny to wiadomo unikam stringow, chode w normalnych bawelnianych majteczkach. Wkladki firmowe, bezzapachowe wiadomo, uważam jakim papierem toaletowym sie podetrzec po wysikaniu. Bezzapachowy, niekolorowy, bialy badz taki po prostu z makulatury.
aaa zapomnaialbym dodac, ze na co dzien łykam Lacibios Femina :-) pomaga utrzymywac dobrą florę miejsc intymnych i takie tam, dziala także jako probiotyk na przewód pokarmowy przy antybiotykoterapii.
Ja staram się w ogóle unikać tych SLS – ów. Wystarczyło mi że sobie o nich poczytałam, odrzuciło mnie totalnie. Jeśli zaś chodzi o higienę to warto sięgać po produkty domowe (ziołowe) albo apteczne (wcale nie takie drogie a skuteczne jak się okazuje). W ogóle to polecam poczytać ten artykuł http://www.doz.pl/newsy/a1682-Higiena_miejsc_intymnych . Pozdrawiam
Popieram wszystkie Wasze pomysły, taka edukacja wzajemna jest bardzo potrzebna. Tak samo jak Wy omijam SLSy, mnie osobiście ulgę przynoszą ciepłe kąpiele. No jeszcze bym dodała, że aby rozwijać sprawność intymną stosuje lubrykanty takie jak gosense https://www.gosense.pl/wp/