vulvodynia.pl

Menopauza a vulvodynia

wstępforumGłówneMenopauza a vulvodynia

Otagowane: ,

  • Czytam forum od około tygodnia,a znalazłam je,kiedy zdeterminowana „wbiłam” w google „przewlekły ból krocza”.Zaczynam podejrzewać u siebie vv; jestem w okresie menopauzy.W zasadzie nigdy nie miałam większych dolegliwości ginekologicznych.Co dwa lata robię USG,mamografię i tyle. Od jakiegoś czasu miewałam bóle jakby przeszył mnie nóż,ale ponieważ były sporadyczne , „przechodziły” i dawały funkcjonować zapominałam o nich.W tym roku nasiliły się i bywa,że nie mogę chodzić.Z początku kojarzyłam je z rehabilitacją kręgosłupa (musiałam nawet przerwać pole magnetyczne) i tym,że po rzuceniu palenia przytyłam…

    Bóle nasilają się po dłuższym siedzeniu.Mam wrażenie jakbym odbiła „te miejsca” podczas jazdy na rowerze,czy koniu…od dwóch miesięcy są to już bóle codzienne;a zbiegły się z przejściem na emeryturę;nie wiem więc czy nie mają podłoża psychicznego;myślałam,że jeszcze jakiś czas będę czynna zawodowo…

    W czwartek idę do ginekologa (zupełnie nowego) i nie wiem czy zasugerować vv,co do której sama jeszcze całkiem przekonana nie jestem.Być może są to jednak bóle od kręgosłupa…a tak w ogóle jestem w szoku,że istnieje taka choroba i,że w zasadzie nie ma na nią rady,a przecież tak bardzo nie daje normalnie żyć…pozdrawiam serdecznie

    Witaj,

    vulvodynię diagnozuje się poprzez wykluczenie innych dolegliwości, więc… trzeba to zrobić. Jeśli doświadczasz spontanicznego, niesprowokowanego bólu, to raczej mogłaby to być vulvodynia właściwa a nie vv, czy – zgodnie z bardziej aktualną terminologią – vestibulodynia. Być może ktoś inny napisze coś więcej.

    Oczywiście możesz wydrukować rozdziały ze strony i zanieść do ginekologa.

    Z pozdrowieniami, M<

    P.S. Podlinkowałem w Twoim wpisie przewlekły ból krocza, żeby łatwiej było innym osobom szukającym w Google trafić na właściwą stronę.

    Witaj,

    wielu specjalistów wiąże też V z problemami z kręgosłupem, zwłaszcza vulvodynię właściwą.

    Pisaliśmy o tym m.in. tu:

    https://vulvodynia.pl/cialo/vulvodynia-wlasciwa/

    Jestem pewna, że czynniki psychiczne mają ogromne znaczenie w tej chorobie. Może niekoniecznie u wszystkich w etiologii, ale trudno mi sobie wyobrazić, by takie dolegliwości nie wpływały na stan psychiczny, a wiadomo… gorszy stan psychiczny bardzo wpływa na możliwości i skuteczność leczenia. Zgromadziliśmy na tej stronie mnóstwo informacjii na temat tego aspektu vulvodynii (w końcu tym tak naprawdę się zajmujemy), zapraszam do lektury.

    Z pozdrowieniami,

    Agnieszka

    Dzisiejsza wizyta u ginekologa ( NFZ) potwierdziła,że jestem okazem zdrowia.W sierpniu mogę mieć zrobioną cytologię,bo minie 3 lata od ostatniej (robiłam w zeszłym roku prywatnie i wszystko było dobrze).Jeszcze 22 będzie mi robił USG.

    Na dziś nie stwierdził żadnych zmian,w tym grzybicznych;a bóle mogą promieniować od kręgosłupa.Nieśmiało zapytałam czy jest mu znany temat vulvodynii.Tak wie,że są to przewlekłe bóle,ale „my nie potrafimy tego leczyć”;a w ogóle przewlekłe bóle są leczone przez neurologów.

    A bóle mam dzisiaj jakby mniejsze.

Ostatnia modyfikacja: 28 czerwca 2009