vulvodynia.pl
strona główna / zaloguj się lub zarejestruj

Niespecyficzne objawy

wstęp forum Moja historia Niespecyficzne objawy

Przeglądasz 1 wpis (z 1 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #4747
    Anika07
    Participant

    Cześć wszystkim, na początek chciałabym powiedzieć, że jestem bardzo wdzięczna, że istnieje taka strona i forum o tematyce tej choroby. Jest to bardzo obciążające schorzenie i możliwość podzielenia się problemem i wsparcie jest bardzo cenne. Zaczęłam podejrzewać u siebie vulvodynię, jednakże nie wszystkie objawy się zgadzają.

    U mnie zaczęło się 1,5 roku temu, pierwszy raz użyłam tamponów i jednocześnie z partnerem postanowiliśmy spróbować stosunku w trakcie miesiączki. Kolejnego dnia pojawił się u mnie ogromny ból sromu i pochwy, który pogarszał się po oddaniu moczu (a czułam ciągłe parcie na mocz). Nie poszłam do ginekologa, gdyż wiazaloby się to z kosztami wizyty prywatnej, a do czasu wizyty na NFZ, zdążyłaby mi się już samo zaleczyc. I faktycznie po jakimś czasie objawy ustąpiły, jednak do czasu kolejnego stosunku. Sam stosunek bez zastrzen, boli tylko przy pierwszym włożeniu i parner zawsze robi to baaaardzo powoli, potem już wszystko dobrze. Jednak kolejnego dnia na wieczór pojawiły się objawy infekcji takie same jak poprzednio. Trwały jednak znacznie dłużej. Po jakimś czasie spróbowaliśmy jeszcze raz i to był błąd. Od tamtej pory opisane objawy mam już na stałe. Byłam u trzech ginekologów, nic nie jest widoczne, na oko wszystko w porządku. Każdy z nich powiedział, że jestem zdrowa. Nie chcieli nawet robić dodatkowych badań, bo po co, wszytsko ok. Jeden doktor sugerował mi uczulenie na lateks (używamy prezerwatyw). Więc spróbowaliśmy bez i nastąpiło straszne pogorszenie. Kolejny doktor obejrzał mnie, powiedział że wszystko ok, nie ma sensu robić żadnych badań i żeby to partner się przebadał nie ja. Ostatnio byłam prywatnie i wręcz wybłagałam posiew (chciałam z cewki, ale zrobiła tylko z pochwy) i aktualnie czekam na wyniki, ale już czuję, że będą ok.. Na własną rękę robiłam badanie moczu i posiew i były ok.

    Cierpię strasznie, piecze mnie srom, pochwa a najbardziej cewka moczowa, boję się sikać, bo najczesciej kończy się to wyciem z bólu. Zaczęłam mieć już myśli samobójcze, nie mogę sobie poradzić z tym, że nie da się tego bólu usmierzyc choć na chwilę. Jednak nie czuję pogorszenia bólu przy dotyku i sam seks też nie jest specjalnie bolesny. Jednak nie uprawiam go, bo następnego dnia bym chyba wyskoczyła przez okno z cierpienia.

    Czy to może być vulvodynia? Czy możecie mi poradzić co mogę teraz zrobić? Boję się już ginekologów, bo za każdym razem słyszę, że nic mi nie jest i czuję się jak wariatka.

Przeglądasz 1 wpis (z 1 w sumie)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.

Ostatnia modyfikacja: 8 lipca 2020