vulvodynia.pl
strona główna / zaloguj się lub zarejestruj

Dziewczyny, pomocy w diagnozie :(

wstęp forum Moja historia Dziewczyny, pomocy w diagnozie :(

Ten temat zawiera 4 odpowiedzi, ma 4 głosy, i został ostatnio zaktualizowany przez  SalusAgaSkopowska 6 miesiące, 1 tydzień temu.

Przeglądasz 5 wpisy - 1 do 5 (z 5 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #3178

    Maja
    Participant

    Witam wszystkie! Widzę, że naprawdę znacie się na temacie. I okupione to zostało własnymi doświadczeniami. Wszystkie bardzo podziwiam ze względu na ciągłą walkę o zdrowie.

    Ale do rzeczy.
    Mniej więcej w marcu tego roku pojawiło się u mnie pieczenie, ogromny świąt okolic intymnych. Używałam płukanek dostępnych w aptekach, czegoś na własną rękę i nic nie pomogło. Przy okazji skończyłam leczyć się na inną chorobę, szczęśliwie, antybiotykami, ale właśnie w marcu brałam ostatni antybiotyk (było ich 10). Pani internistka stwierdziła drożdżycę po obejrzeniu języka i powiedziała, że nic dziwnego, że po tak wielkiej ilości antybiotyków ją złapałam.
    W wymazie gardła wyszła candida.
    Jednak świąd był taki, że powędrowałam do ginekologa. Dostałam pimafucin i fluconazole (tydzień oba). Słowa ginekolog “drożdżyca widoczna gołym okiem”. NIc nie pomogło, było jeszcze gorzej. Pani ginekolog zrobiła mi wymaz podczas brania pimafucin, ostatniej tabletki (sic!) – nic nie wykazało! Innych “rzeczy” też brak – brak bakterii i chlamydii.
    Powiedziała, że wobec tego ona nie ma pojęcia co to i nie będzie mnie leczyć…. A ja strasznie się męczę nadal.
    W maju, po całym cyrku z poprzednią panią ginekolog poszłam do innej. Tutaj ginekolog zapisała mi gyno-femidazol. Żadnej poprawy :((.
    Wrocilam do ginekolog, teraz poleciła mi pimafucin i koloid srebra, ale zasugerowała, że może to być vulvodynia właśnie, z tym, że przy badaniu papierkiem lakmusowym nie odczuwałam żadnego dyskomfortu w przedsionku wręcz przeciwnie więc raczej nie.

    Ale poczytałam o tej chorobie i jestem załamana… Dlaczego nic mi nie pomaga? :( Może wy coś doradzicie, zasugerujecie. Czy to może być vv? :( Czy raczej uporczywa drożdżyca? Nie mogę funkcjonować! Jest coraz gorzej. Szczególnie, gdy chodzę… wcześniej biegałam, teraz nie mogę. To mnie załamuje. Bardzo, bardzo. :(

    Wszystkim zdrówka, bo to najważniejsze!

    • Ten temat został zmodyfikowany 4 lata, 3 miesiące temu przez  Maja.
    • Ten temat został zmodyfikowany 4 lata, 3 miesiące temu przez  Maja.
    #3181

    Asiula
    Participant

    Cześć Maja:)
    Ja choruję od przeszło 5 lat tzn. od tego czasu odczuwam ten ból, trzy lata trwało zanim postawiono diagnozę. Trudno określić czy to vv ponieważ niektóre dolegliwości także ciężko wyleczyć. Moja pani ginekolog mówi że jak dolegliwości trwają więcej niż trzy miesiące to wtedy można szukać poważniejszej przyczyny. Brałaś bardzo dużo antybiotyków, ja się leczę u doktora Świątkiewicza i on nie pozwolił mi brać antybiotyków, od dwóch lat nie brałam. A jakbym wzięła natychmiast jest pogorszenie. Ja przy chodzeniu czułam swędzenie a o siedzeniu nie było mowy. Cały czas odczuwałam bardzo duży ból przy wejściu do pochwy i miejsce to było zaczerwienione, nadal jest to mój największy problem. Wystarczy że nie stosuję się do zasad i już jest gorzej. Mimo brania leków nie jest do końca dobrze i pewnie nie będzie, co nie oznacza że leki nie pomagają bo bez nich to bym chyba zwariowała bo ten ból doprowadza do obłędu. Życie z tą chorobą jest niezwykle trudne, pod każdym względem więc życzę ci żeby to była jedynie grzybica. Mogę ci tylko poradzić żebyś znalazła naprawdę dobrego ginekologa bez względu na cenę, ponieważ przy vv stosowanie jakichkolwiek leków tylko pogarsza sprawę i można sobie większą krzywdę zrobić a lekarze nie znają tej choroby, co niektóry coś tam słyszał ale tak naprawdę nie mają pojęcia. Ja w tej chwili jak mam duży dyskomfort np po miesiączce stosuję MUCO VAGIN jest to czysty kwas hialuronowy w globulkach dopochwowych lub żelu, łagodzi ból i świąt działa nawilżająco, gdyż przy tej chorobie jest też uczucie suchości. Gdybyś miała jakieś pytania to możesz do mnie napisać : jlr@interia.eu. Pozdrawiam cieplutko.

    #3184

    Maja
    Participant

    Kochana,
    serdecznie dziękuję Ci za odpowiedź. Właśnie nie mam uczucia suchości, wręcz przeciwnie, jest dobrze nawilżone.
    Myślałam, że to drożdżyca, ale teraz naprawdę nie wiem, czy to możliwe żeby trwała aż 3 miesiące? :(
    Nie można powiedzieć, że mnie boli, ale swędzi do zwariowania. Ech, jestem w kropce i bardzo zagubiona.
    Przy wkladaniu globulek dopochwowo też nic nie boli, żadnego dyskomfortu, ale przy badaniu ginekologicznym już bolało (spięte mięsnie).
    Pani doktor jeszcze twierdziła, że pogorszyło to wszystko dieta bardzo cukrowa (myslalam, ze jak mam dobra przemianę materii to mogę jeść, a nikt nie powiedział mi, że przy candidzie w gardle powinno się ograniczyć słodycze) i nieprzewiewne ciuchy.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 4 lata, 2 miesiące temu przez  Maja.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 4 lata, 2 miesiące temu przez  Maja.
    #4478

    aneta kl
    Participant

    Cześć dziewczyny jak wyglada diagnostyka ? Na jakiej podstawie lekarz stwierdził że to właśnie vulvodynia ?
    Jestem w połogu tydzień po urodzeniu przez cc dziecka od 24 tyg mam założony cewnik Dj który wyciągną za 2 tyg . W czasie cc założony cewnik na czas cesarki , parcie na mocz od początku założenia cewnika Dj okropne szczypanie jakbym miała szkło w majtkach od 5 tyg i teraz nie wiem czy to od cewnika gdzie czytając o skutkach ubocznych często pisze właśnie o parciu na mocz i szczypaniu . Czytam że vulwodynii można się „ nabawić „ po różnych zabiegach i zastanawiam się czy po tych wszystkich cewnikach nie przyplątało mi się to dziadostwo :(
    Czy coś Wam pomaga ? Bo ja np po podmyciu korą dębu odczuwam duża ulgę , biorę tez Urosept . Czy leki typu nospa , paracetamol przynoszą Wam ulgę ?
    Czy mogę sama chociaż spróbować zdiagnozować u siebie tą chorobę ? Bardzo proszę o pomoc 🙏 mam małą kruszynkę a nie mogę cieszyć się życiem bo nie wiem co mi jest 😢 jestem ze Szczecina i widzę że jest tu ginekolog która zajmuje się tym schorzeniem , może jest tu ktoś z okolic i był u dr Rawicka

    #4512

    SalusAgaSkopowska
    Participant

    Witam, mogę powiedzieć od siebie, jestem fizjoterapeuta uroginekologiczna (niestety z Bydgoszczy), udaj się na terapię dna Lednicy, przezpochwowa, plus wisceralna, powieziowa. Możesz mieć podrażniona cewka, zacisniety zbieracz, początki vestibulodynii, vulvodynii. Warto iść do terapeuty , terapię manualna są bardzo skuteczne. Moje pacjentki poprawiają się po kilku zabiegach. Pozdrawiam

Przeglądasz 5 wpisy - 1 do 5 (z 5 w sumie)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.

Ostatnia modyfikacja: 21 czerwca 2015