vulvodynia.pl
strona główna / zaloguj się lub zarejestruj

Gabinety Terpa

wstęp forum Główne Gabinety Terpa

Ten temat zawiera 8 odpowiedzi, ma 5 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  martanowo 2 miesiące temu.

Przeglądasz 9 wpisów - 1 do 9 (z 9 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #4381

    Anette_94
    Participant

    Słuchajcie dziewczyny, jestem właśnie po wizycie w Lublinie. Po 3 latach zmagań z bólami, swędzeniem i pieczeniem pochwy zdecydowałam się w końcu odwiedzić specjalistkę w tej dziedzinie, Dr Baszak Radomańską. Wulwodynię podejrzewałam u siebie od ok 2 lat, gdy tradycyjne leczenie nie przynosiło efektów, zaczęłam szukać sama informacji na ten temat w internecie i znalazłam. Załatwiłam sobie nawet Ami, ale nie przyniosła u mnie rezultatów, więc już zaczęłam wątpić w to, czy faktycznie mam wulwodynię. Ale stwierdziłam, że muszę pojechać do fachowca i się przekonać, bo diagnoza jest najważniejsza. Co się okazało? Tak, cierpię na to, dr Ewa po badaniu bez wahania tak naprawdę potwierdziła moje przypuszczenia. Czego się jeszcze dowiedziałam? Ból wynika u mnie z zaburzeń funkcjonowania mięśni dna miednicy, który jest spowodowany nadmierną eksploatacją układu współczulnego, czyli jednym słowem jestem ciągle napięta przez przewlekły stres, który determinuje moja wrażliwa osobowość. Zaciskam się, bo autonomiczny układ nerwowy nie jest zbalansowany, żeby mięśnie się nie spinały, to układ współczulny i przywspółczulny muszą ze sobą pracować w sposób optymalny, u mnie niestety układ współczulny jest zbyt obciążony i to właśnie objawia się bólami w okolicach krocza (pani doktor na wizycie bardzo fajnie to zobrazowała, miała też model fantomowy miednicy, dzięki czemu pacjent mógł wszystko dobrze zrozumieć). Zaproponowała mi terapię RECOVER, która ma na celu wyeliminowanie bólu. Na czym ona polega? Trzeba pojechać do Lublina na 5 dni (mają tam swój ośrodek, gdzie można nocować) i współpracować z terapeutką dna miednicy, fizjoterapeutą oraz psychologiem, terapia jest kompleksowa i obejmuje wiele dziedzin. Dr Baszak powiedziała, że bywa tak, że choroba wraca, ale podkreśliła również, że w moim przypadku rokowania są całkiem dobre, bo ból nie obejmuje u mnie cewki moczowej ani odbytu i że szkoda, że męczyłam się tyle czasu i że przez 3 lata nie otrzymałam fachowej pomocy. Minus jest taki, ze jest to bardzo kosztowna terapia, Dr powiedziała, że kosztuje 3100zł plus do tego koszta noclegu i ewentualny katering (100zł za dobę, katering 50zł). Zastanawiam się nad pobytem w tej klinice i dlatego założyłam ten temat, czy któraś z Was dziewczyny przeszła taką terapię? Jakie były efekty? Napiszcie jakie są wasze doświadczenia, jeśli pozytywne to tym bardziej dajcie znać, żeby namówić inne kobiety z wulwodynią na wizycie w Lublinie, to dla nas chyba jedyny ratunek…

    #4384

    zalamana1984
    Participant

    Hej,
    Nie zastanawiaj sie tylko jedz!! Skoro jest nadzieja to bez zastanowienia zapisuj sie na wyjazd! Ja bym sie nie zastanawiała!

    #4385

    doleritedolerite
    Participant

    Cześć!

    Wiem co czujesz, bo zmagam się od 2 lat z tą chorobą. W Lublinie byłam trzy razy na cyklu terapii i z ręka na sercu mogę powiedzieć że nie ma innego miejsca w którym mogłybyśmy otrzymać pomoc. Każda z tych terapii bardzo mi pomogła. Na początku masaż wiązał się ze strasznym bólem a teraz mięśnie są rozluźnione, a przez to mniej bolesne. Obecnie odczuwam 80% mniej objawów. Pozostały dolegliwości związane z oddawaniem moczu i bólem cewki. Jestem bardzo zadowolona z pomocy jaka otrzymałam w Lublinie i polecę to miejsce każdemu. Pełen profesjonalizm i wspaniałe podejście do pacjentek

    Pozdrawiam

    #4387

    zalamana1984
    Participant

    @doleritedolerit możesz mi podać do siebie maila?

    #4389

    Anette_94
    Participant

    @doleritedolerite, Czyli byłaś 3x na tej terapii 5 dniowej? Dlaczego tak, jedna to było za mało, by objawy ustąpiły?

    Hmm szczerze mówiąc do Terpy zniechęca mnie też trochę tam obecność fizjoterapeuty, który jest mężczyzną. Wolałabym, żeby to kobieta masowała, u faceta będę bardzo spięta i skrępowana i nie wiem czy przez to uda mi się rozluźnić. Boję się tego wszystkiego, tego, że się będę musiała obnażyć przed obcymi ludźmi i jeszcze ten ból… Jestem z natury człowiekiem bardzo lękliwym i wycofanym, więc znając siebie, nie wiem czy się zdecyduję. Ale dobrze kochana, że chociaż Tobie pomogli. Mogłabyś mi napisać jeszcze jak wygląda terapia z tym psychologiem?

    #4390

    martanowo
    Participant

    Dziewczyny,
    w życiu mamy to na co się odważymy… terapię prowadzi terapeutka płci żeńskiej. Fizjoterapeuta nie pracuje bezpośrednio z mięśniami dna miednicy.

    #4391

    olciaa
    Participant

    Hej, pisałam tu na ten temat wielokrotnie. Polecam serdecznie Terpa jest warta duuużuch pieniędzy… Ja uczestniczyłam w programie 3 lata temu, gdy płaciłam za same wizyty + wypożyczenie urządzenia do biofeedbecku, jedzenie + noclegi organizowałam na własną rękę. Ale wiem od dziewczyn z forum, że teraz zmieniło się to i płaci się za cały pakiet. Polecam również wybranie się do Terpy z partnerem, mój mąż nauczył się wykonywać masaż i wspierał mnie tymi masażami przez pewien czas po zakończeniu terapii. Teraz już moje dolegliwości zniknęły w 90%. Jeśli jest ktoś kto się waha, zastanawia piszcie: alexx@onet.eu.

    #4392

    Anette_94
    Participant

    No teraz jest tak, że koszt samej terapii to 3100zł plus nocleg i wyżywienie jeśli się chce (w głównym poście pisałam). Za samą pierwszą wizytę u Dr Baszak zapłaciłam 360zł, chociaż recepcjonistka powiedziała przez telefon, że zapłacę 300zł. Nie wiem dlaczego tak… dobrze, że miałam przy sobie więcej kasy. Drogi ośrodek, no ale najważniejsze, że pomagają.

    #4393

    martanowo
    Participant

    Anette_94,
    istotnie konsultacja pacjentek z bólem w Terpa kosztuje 300 zł. Koszty ewentualnego usg czy innych badań są dodatkowe i o tym każda pacjentka jest informowana juz podczas rejestracji. Zatem wizyta z usg to koszt 300 + 180 zł = 480 zł. Pani została obciażona z rabatem płatnością 180 zł za konsultację i 180 za usg = 360 zł. Warto na wizytę zabierać wszystkie wyniki badań, które w miedzyczasie zostały wykonane po to by nie mnożyć kosztów ( np usg; cytologia; wyniki badań lab; karty informacyjne itp).
    Mam nadzięję, ze rozwiałam wszelkie wątpliwości. M.

Przeglądasz 9 wpisów - 1 do 9 (z 9 w sumie)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.

Ostatnia modyfikacja: 22 lipca 2018