vulvodynia.pl

Podrażnienie sromu , infekcje

wstępforumMoja historiaPodrażnienie sromu , infekcje

  • Kochane Dziewczyny,

    Z uporczywym podrażnieniem, pieczeniem sromu męczyłam się wiele miesięcy. Początkowo dostawałam maści przeciwgrzybicze / przeciwbakteryjne, później steryd (Dermovate). Pomogło średnio, a wręcz zaszkodziło bo zaczęła mi się pojawiać opryszczka, ponieważ srom był bardzo podrażniony. Po jakimś czasie doszły tez uplawy. Ginekolodzy dawali leki przeciwgrzybicze, mimo że w zwykłych posiewach nic nie wychodzilo.

    Chcę podzielić się z Wami, co mi pomogło.

    1. Posiew w dobrym laboratorium – wyszły bakterie, które leczyłam 3 miesiące na podstawie antybiogramów. Dodatkowo przeleczylam męża, który nie miał żadnych objawów (dwukrotnie, aż do czystego posiewu).
    2. Zaprzestanie używania zwykłych proszkow do prania – tzn. nosze tylko białe majtki z bawełny ekologicznej, piorę je oddzielnie w misce (mydłem Aleppo, a potem prasuje w wysokiej temperaturze).
    3. Mydełko Aleppo (ja używam 25 procent stężenia, z certyfikatem produkcji) zamiast płynów do higieny intymnej. I mycie kilkoma krótkimi ruchami, używam tylko letniej, przegotowanej wody z miseczki (nie z prysznica) plus wycieranie się ręcznikami jednorazowymi.
    4. Oliwa z oliwek do smarowania sromu po myciu – moj srom bardzo ładnie się po niej regeneruje, pomaga bardziej niż wszystkie maści. Odstawiłam jakiekolwiek zele i maści od ginekologów. Opryszczka przestała się pojawiać.

    I dzięki tym metodom, w zasadzie jest dobrze. Zdarzają się dni, ze jest gorzej (np. po bieganiu), ale jestem w stanie normalnie żyć, współżyć (staramy się o dzidziusia).

    Trzymam za Was kciuki.

Ostatnia modyfikacja: 21 kwietnia 2021