Witam, natknęłam się na tą stronę szukając ceny lignokainy w żelu i jestem tak zszokowana, że moje emocje sięgają zenitu.Jestem mężatką od 8 lat. Przy pierwszej próbie współżycia natknęliśmy się z mężem na problem zbyt grubej błony dziewiczej.Odwiedziłam około pieciu ginekologów i nareszcie udało mi się zapisać na zabieg przecinania błony.Niestety prawdziwe problemy zaczęły się pózniej.Przy każdej najmniejszej próbie współżycia nie odczuwałam niczego poza potwornym pieczeniem i bólem.Oczywiście poszłam do lekarza, do jednego, drugiego, dziesiątego.Poddałam się zabiegowi wymrażania miejsc, które okresliłam jako bolesne, ale to też nic nie dało.Piłam wino, kupiłam wibrator, rozciągałam te miejsca i nic.Od lat próbuje dowiedzieć się co jest rzeczywistą przyczyną tego nienaturalnego bólu, niestety bez skutku.Mój mąż jest wspaniałym człowiekiem i uwielbiamy się ze sobą kochać.W pewnym momencie kiedy wszyscy wmawiali mi, że to pewnie ma podłoże psychiczne postanowiłam się poświecić.Głowa wbita w poduszkę,łzy i marzeznie żeby te 10minut, które trwały wieczność wreszcie się skończyły.Miałam dosyć.To było dwa lata temu. Tydzień temu zdecydowałam się znowu powalczyć.Poszłam do mojego gin. i powiedziałam, że nic się nie zmieniło.On na to, że jak zajdę w ciążę to wszystko zniknie.Nawet nie ukrywał, że nie ma pojęcia co mi jest.Zdiagnozował grzybicę, przepisał leki.I chwała Bogu gdyż tak wlaśnie trafiłam na ta stronę.Czytałam wasze historie i po raz pierwszy od 8 lat czuję sie zrozumiana.Cały dzień płaczę jak dziecko.Nie mogę uwierzyć ,że nie jestem sama, że to nie są moje urojenia i nie jestem jakąś przewrazliwioną księżniczką.Myslę,że mój problem to vestibulodynia.Pieczenie odczuwam przy badaniu gin.,stosunku,próbie włożenia czegokolwiek do pochwy.Boli tylko przy wkładaniu jakby w przedsionku., często kiedy za długo siedzę noszę za obcisłe spodnie(z których juz dawno zrezygnowałam) jazda na rowerze?zapomnij.Rany ile razy czulam się jak idiotka próbując opisać lekarzowi bądź bliskim co mi jest.Teraz widzę, że moje odczucia nie były urojone.Podejmę walkę.Dziękuję
anita··#981