vulvodynia.pl
strona główna / zaloguj się lub zarejestruj

Mnie również to spotkało…

wstęp forum Moja historia Mnie również to spotkało…

Ten temat zawiera 3 odpowiedzi, ma 3 głosy, i został ostatnio zaktualizowany przez  Arnika 9 lata, 8 miesiące temu.

Przeglądasz 4 wpisy - 1 do 4 (z 4 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #842

    Arnika
    Participant

    Witam,

    wreszcie znalazłam osoby mające problemy do moich.

    Problem vulvodynii, a właściwie westibulodynii pojawił się na początku tego roku.

    Mam 34lata, nigdy wcześniej nie miałam żadnych problemów z infekcjami grzybiczymi,ani też bakteryjnymi, mimo długoletniego stosowania antykoncepcji hormonalnej.

    Wykonywane każdego roku posiewy zawsze były jałowe.

    Pojawienie się westibulodynii mogę jedynie łączyć z momentem, od kiedy stosuję leki na nadciśnienie krwi, ponieważ nie mam żadnych innych problemów zdrowotnych.

    To, co zaczęło się w tym roku jest koszmarem….

    Na co dzień nie odczuwam żadnych dolegliwości,natomiast próba podjęcia współżycia to prawdziwa męka, mimo,że nigdy wcześniej takie kłopoty się nie pojawiał.

    Stosuję środki nawilżające, ale to na niewiele się zdaje.

    Przy wejściu do pochwy powstają mikrouszkodzenia, niewielkie pęknięcia śluzówki,otarcia ,które powodują koszmarny ból podczas współżycia.

    To prawdziwe piekło – samoistnie goją się dopiero po ok 4dniach, ale każda następne współżycie wywołuje na nowo ból.

    Wykonałam szereg badań w kierunku grzybów, bakterii, lecz nic nie znaleziono.

    Odwiedziłam kilku ginekologów,ale żaden nie potrafi mi pomóc – twierdzą,że nic się nie dzieje….

    Wypisują tylko recepty na różne maści przeciwgrzybiczne.

    Czy jeszcze będzie normalnie????

    Pozdrawiam Was

    Asia

    #1410

    promyk
    Participant

    Asiu! Nie stosuj tych masci jesli w badaniach wychodzi,ze jestes zdrowa!! Postaraj sie odbudowac flore bakterjna (kwas mlekowy, np. lactovaginal), stosuj żele nawilżające, ale żadnych antybiotyków/leków przeciwgrzybicznych, bo one tylko pogorszą problem. Dobrze,że tak wcześnie powiązałaś swoje dolegliwości z V.

    Piszesz o tych mikropęknięciach – moja koleżanka miała coś podobnego – dobra wiadomość – jej samo przeszło:) Wypytałam się jej jak sądzi z czego to miała – ona twierdzi,że od papieru toaletowego! Zastanów się wieć czy nic Cię nie uczula…. Pozdrawiam! Oby przeszło Ci jak najszybciej!

    #1411

    iza
    Participant

    Czasami poważne kłopoty spowodowane są banalnymi przyczynami. Arnika może brakuje ci witamin lub minerałów? Przynajmniej tych odpowiedzialnych za skórę/śluzówkę. Maści wywal do kosza. Zrób tak jak radzi promyk. Spróbuj z lactovaginalem, nie zaszkodzi. A na śluzówkę po prostu maść tranową.

    #1412

    Arnika
    Participant

    Dziękuję Wam za rady.

    Z pewnością wypróbuję maść tranową.

    Do tej pory stosowałam mycosolon, sudocrem i witaminę A w kroplach do masażu.

    Mój aktualny ginekolog twierdzi,że miał pacjentkę z podobnym problemem, którą leczył w ten sposób bardzo długo.

    Dopiero po roku wszystko się u niej unormowało.

    Dodatkowo zawsze staram się stosować żel feminum,aby zapobiec otarciom.

    Robiłam wymaz z pochwy w kierunku bakterii tlenowych i beztlenowych.Florę bakteryjną mam prawidłową, b.liczne pałeczki kwasu mlekowego.

    Pomimo to stosowałam dodatkowo lactovaginal i Lacibios feminę.

    Nie mogę stosować płynów do higieny intymnej, które dodatkowo zawierają te bakterię,gdyż od razu dochodzi do podrażnień….

    Co do braku witamin- to jestem….( niestety )okazem zdrowia i nie brakuje mi żadnych mikro i makroelementów, co potwierdziły badania….

    Już sama nie wiem, czy jest to problem organiczny, czy też bardziej psychologiczny…

Przeglądasz 4 wpisy - 1 do 4 (z 4 w sumie)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.

Ostatnia modyfikacja: 7 grudnia 2008