vulvodynia.pl
strona główna / zaloguj się lub zarejestruj

Nie wiem czy to vulvodynia…

wstęp forum Główne Nie wiem czy to vulvodynia…

Ten temat zawiera 13 odpowiedzi, ma 6 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  neonaturcia 7 lata, 6 miesiące temu.

Przeglądasz 14 wpisów - 1 do 14 (z 14 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #971

    zuzanna
    Participant

    Dziś trafiłam na to forum. Może ktoś mi tu doradzi bo nie mam już sił. Mniej więcej 3 lata temu zaczęły się moje problemy. Myślałam że mam grzybicę, a może alergię na proszek do prania. Leczono mnie z grzybicy, smarowałam się różnymi kremami, stosowałam wiele leków zapisywanych przez ginekologa, w końcu lekarz orzekł że już śladu grzybicy nie ma. Zaczęło się od tego, że źle się czułam w dżinsach, nieważne czy były obcisłe czy luźne, nie o to chodzi, strasznie denerwował mnie szew w spodnich. Potem okropnie się czułam nosząc rajtopy z grubszym szwem. W luźnych i cienkich letnich spodniach raczej nie mam tego problemu. Czasami nawet denerwuje mnie bielizna, ale to rzadko, najgorszy jest ten gruby szew w spodniach. Po prostu spodni tego typu unikam, bo czuję jakieś mrówki i igiełki, nawet bywa, że czuję jakieś gorąco, rzadko jest to swędzenie. Co robić?

    Dodam jeszcze, że 20 lat temu cierpiałam na pochwicę, od dawna jest dobrze, nie czuję bólu. Tamten ból był w czsie stosunku, w pochwie. Te dolegliwości obecne to uczucie kłucia igieł w miejscu wzgórka łonowego oraz warg sromowych, nie jest to ból, ale nieprzyjemne uczucie, które powoduje, że mam ochotę zdjąc spodnie i nie chcę aby jakiś materiał przywierał mi do ciała.

    #2145

    zuzanna
    Participant

    Poradzicie mi?

    #2146

    koki
    Participant

    Współczuje Tobie, sobie i innym :-( Mam identyczne objawy i ten sam okres choroby tj. 3 lata. Dodatkowo czuję jakby pieczenie. Sama nie wiem co o tym myśleć bo leczyłam się już wszystkim. Gdybyś chciała pogadać to podaję maila ania294@gazeta.pl

    #2147

    zuzanna
    Participant

    Witaj :)

    Rzadko tu zaglądam, już straciłam nadzieję na to, że kiedykolwiek ubiorę dżinsy…

    Ciągle jest tak samo, chyba kobiet z takimi problemami jest jednak mało.

    Pozdrawiam cię.

    #2148

    zuzanna
    Participant

    Wczoraj znowu było źle. W dżinsach oczywiście już nie chodzę. Przeszkadzał mi maleńki szew w majtkach, a mam je od kilku miesięcy i nigdy nic nie było. Jest coraz gorzej, małe szwy w bieliźnie i rajstopach, w sumie płaskie, ale zaczynają mi przeszkadzać. Czuję lekkie ciepło, małe igiełki itp przy każdym kroku. Sama już nie wiem co robić, mój ginekolog wykluczył wszelkie grzybice itp, po długim czasie moich narzekań na coś nieokreślonego wysłał mnie do neurologa, jeszcze tam nie byłam…

    Tu też rzadko ktoś zagląda, chyba jednak mało kobiet ma takie problemy.

    #2149

    Ewa
    Participant

    Jesteśmy może elitą ale nie jesteś sama :) doskonale Cię rozumiem mam identyczne objawy.Nie bedę się tu rozpisywać teraz ale jak przewertujesz forum to pisałam o tym. W każdym razie z tego co piszesz neurolog to dobry trop i dobrze ze ginekolog Cię tam skierował. Idź jak najszybciej.Głowa do góry! Nie poddawaj się. Ja już nawet nie pamiętam jak wygladają dżinsy :)ale nie przejmuj się tym aż tak bardzo, być może jeszcze kiedyś je założysz, ale na pewno nie nastąpi to, jak będziesz siedzieć i się zamartwiać.Dość już pewnie łez wylałaś. I starczy.Idź do tego neurologa i daj znać co i jak, ale jak najszybciej.Pozdrawiam.

    #2150

    iza
    Participant

    Zuzanno, szoruj do neurologa! Popieram Ewę.

    #2151

    zuzanna
    Participant

    Mieszkam nie tak daleko od miejsca, gdzie przyjmuje polecony przez was neurolog z Sopotu, ale przyjmuje w dość nieciekawych godzinach, niestety. Wiosną wezmę dzień urlopu i pójdę na pewno. Na razie po prostu nie noszę dżinsów (do pracy i tak bym nie mogła), bieliznę tylko bawełnianą…i nie jest źle. Ale do neurologa i tak pójdę. Tylko co jest dalej po tej wizycie? Wizyta w szpitalu? Co się tam dziać będzie? Trochę się boję.

    #2152

    Ewa
    Participant

    Zuzanno, co dalej nie wiem każda z nas to tak naprawdę indywidualny przypadek (pomimo wielu podobieństw). Pamiętam że dr.Światkiewicz przeprowadza bardzo dokładny wywiad, robi notatki.Być może zleci jakieś dodatkowe badania? Wiem,że dziewczyny tu na forum też o tym pisały. Oczywiście strach jest naturalny,ale powiem Ci jeszcze, że jest to według mnie bardzo miły człowiek. Cieszę się,że po rezygnacji z dżinsów trochę Ci się poprawiło, ale mimo to idż do niego.I może nie czekaj do wiosny.Czym jest dzień urlopu wobec naszego zdrowia? Na wizytę i tak trochę się czeka i wcześniej trzeba się umówić. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

    #2153

    Anula
    Participant

    cześć dziewczyny!

    3 miesiące temu, w trakcie leczenia na grzybicę poczułam dziwny ból w lewej stronie vulvy.brałam wtedy antybootyk, więc pomyślałam, że to pewnie od tego.ale antybiotyk sie skończył a bolało nadal:(musialam wziac drugi antybiotyk (był to kolejny etap leczenia helicobactera)no i ciągle to samo. ciągle brałam jakieś ampułki, które wcześniej dostalam od ginekologa na ta grzybice, labicios femin i kiedy w końcu pojechalam na kontrole 5 stycznia okazalo sie ze grzyba nie ma a jakies bakterie nietypowe bo tlenowe w pochwie.lekarz znowu zapisal mi antybiotyk (w zyciu w tak krotkim odstepie czasu nie najadlam sie tylu paskudnych antyb!)no i nie wiem jaki efekt (mam jechac na kontrole za tydz)ale co najgorsze ciagle odczuwam ten sam bol.jest on mniej wiecej w tym samym mmiejscu po lewej stronie oczywiscie sa dni a raczej godziny ze jakby zanika ale tak jak piszecie ten strach i pytanie ktore co rano sobie zadaje “jak bedzie dzisiaj?” mnie dobija.nie wiem czy to na pewno vulvodynia ale objawy, rodzaj bólu i to jak sie czuje pasuje mi do ukladanki.z drugiej strony co calej tej masie roznych tabletek, ampulek itp moze to normalne, albo moze to tylko zaostrza objawy vulvodyni?odkad to sie zaczelo czuje sie sama ze soba strasznie, moje zycie seksualne prawie lezy w gruzach, musze miec “dobry dzien” zeby kochac sie z mezem i jednoczesnie odczuwac przyjemnosc.a to dopiero 3 miesiace nie wyobrazam sobie meczcy sie z tym przez lata!mam tetaz taki plan aby isc na planowana konrole do gin zobaczyc co wyjdzie w posiewie (czy te bakterie albo kto wie co tam jeszcze sa)i zapytac go o vulvodynie.ciekawe czy w ogole wie cos o tym??dziewczyny znacie jakiegos lekarza ktory wie jak leczyc vulvodynie we wroclawiu, kaliszu??co w ogole myslicie o tym wszystkim?dzieki z gory, trzymajcie sie!

    #2154

    zuzanna
    Participant

    Ewo, bardzo ci dziękuję za odpowiedź. Nie byłam jeszcze u neurologa. Znowu myślę o tym, że to jednak coś innego, rodzaj alergii raczej. To nie jest tak, że po rezygnacji z dżinsów się trochę poprawiło. Od dżinsów się zaczęło. Gdybym ich nie nosiła, bo akurat miałabym taki styl, to w życiu bym nie sądziła, że może mi coś takiego dolegać.

    Gdy ich przez pół roku nie noszę, nie dolega mi nic (jeszcze 4 lata temu nosiłam i nic mi nie dolegało). Fakt, że rzadko, ale rajstopy z grubszym szwem po środku też mnie denerwują, takie grubsze, zimowe. To kwestia dotyku chyba. Ale tu o te dżinsy chodzi. Wczoraj zrobiłam eksperyment – miałam na sobie cały dzień (bo 2 godzinne próby miałam już za sobą i było nieźle). Było nie bardzo – najgorzej jest, gdy dużo chodzę, czuję kłujące mnie igły.

    Trochę pomaga mi VAGISIL. Smaruję na noc. Gdybym nie nosiła tych dżinsów, byłoby normalnie, a tak, jak ponoszę pół dnia, to potem na noc smarują tą maścią i jest lepiej. Tylko że maść nie leczy. Gdy znowu mam na sobie dżinsy, zaczyna się to samo. Więc raczej ich nie noszę. Maść jest droga – mała tubka kosztuje 20 zł i starcza mi na 7 razy może, mam już drugie opakowanie.

    #2155

    zuzanna
    Participant

    Czytam i czytam to forum. Dziewczyny piszą o bólu, o bolesnym współżyciu. Straszna to choroba. Mnie nic nie boli. Kompletnie nic. Tylko gdy mam na sobie dżinsy, coś mnie kłuje, igiełki takie, strasznie mnie to denerwuje, dlatego w zasadzie ich nie noszę. Ale oprócz tego żyję normalnie, w żadnym innym ubraniu ani bez ubrania, w żadnej innej chwili nic mi nie dolega. To chyba nie jest vulvodynia.

    #2156

    zuzanna
    Participant

    Jaka szkoda, że rzadko ktoś tu zagląda…

    Myślę wciąż o tym, co tu przeczytałam: o uszkodzeniu zakończań nerwowych w okolicach wag sromowych i wzgórka łonowego. Czy takie uszkodzenie może być spowodowane poprzez długotrwałe stosowanie silnych maści typu Lorinden C na przykład? Wiele lat zmagałam się z różnymi infekcjami, już pierwszy ginekolog, gdy byłam nastolatką, polecił mi tą maść. Potem przynajmniej raz w roku miałam jakieś swędzenie w tej okolicy, żaden Clotrimazol nie pomagał, pomagała silna maść stosowana przez tydzień. Potem już gdy zaczęły się te kłopoty, długo byłam leczona przeciwko grzybicy…i nic, ginekolog już nie mógł mi pomóc. Może gdy ubieram te spodnie z grubego i sztywnego materiału, zakończenia nerwowe w tych miejscach są podrażniane i stąd to kłucie igieł itp???

    Przy normalnej bieliźnie, cienkich spodniach, normalnych rajstopach nic się nie dzieje.

    Czy długotrwałe branie pigułki antykoncepcyjnej może mieć jakiś wpływ na moje problemy?

    #2157

    neonaturcia
    Participant

    witam was wszystkie. Ja również ze swoim problemem zmagam się 3 lata, dodam że mam 19 lat. Też kiedyś miałam grzybicę i od tego momentu życie runęło:( Codziennie mnie piecze, nawet w okolicy odbytu, czasem swędzi mnie reszta ciała. Brałam dużo leków, stosowałam wiele maści. Może to one spowodowały jakieś trwałe uszkodzenie?

Przeglądasz 14 wpisów - 1 do 14 (z 14 w sumie)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.

Ostatnia modyfikacja: 5 września 2010