vulvodynia.pl
strona główna / zaloguj się lub zarejestruj

Nie jestem pewna czy to jest ta choroba

wstęp forum Główne Nie jestem pewna czy to jest ta choroba

Otagowane: ,

Przeglądasz 5 wpisów - 26 do 30 (z 30 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #1513
    natka
    Participant

    Witam. Na wstępie przepraszam, głównie Anastazję, że długo nie odpisywałam ale nie zaglądałam dawno na ten wątek i nie widziałam , że napisałas.U mnie bez zmian tzn. permanentna grzybica w ciąży więc ciężko :( tym bardziej ze to powinien byc dla mnie okres radosci i nie powinnam się denerwowac…ale niestety to jest silniejsze i mimo ,że próbuję byc spokojniejsza to nie da rady. Na szczęscie jest srodek na uspokojenie ktory moge brac w tym czasie-Calmag(czysty magnez i wapn bez zadnej chemii), to mnie teraz ratuje.Byłam ostatnio u mojej lekarki (pisałam o niej- doktor Łazewska z Białegostoku), wcześniej leczyłam się u niej ale teraz ciąże prowadze u innego lekarza, ktory jest dobrym poloznikiem ale niestety nie zna sie kompletnie na vv i walce z grzybica. Dlatego napiszę o mojej wizycie właśnie u niej- okazało się, że brałam za słabe leki na grzybice i dodatkowo moj organizm się na nie uodpornil wiec przepisała mi gyno-pevaryl, jak skoncze to mam brac profilaktycznie raz w tygodniu globulki feminella vagi c(obnizaja one ph w pochwie, ktore w ciązy jest szczegolnie wysokie i dlatego grzyby maja idealne warunki do rozwoju), dodatkowo probiotyki(poleciła Sanprobi ,nowy na rynku podobno najskuteczniejszy bo na dlugo zasiedla przewod pokarmowy), duuuzo grejpfrutów bo dobrze dzialaja na grzyby. Gdybym nie była w ciązy to moglabym skorzystac z jej innych zalecen ale może Wam sie one przydadza-w Busko zdroju jest kilka bardzo dobrych senatoriów ,mają tam wysokeij klasy sprzęt do fizjoterapii i oferują kąpiele w wodzie siarczkowej co dobrze dziala na likwidacje grzybow i działa uspokajajaco na zakonczenia nerwowe(więc bardzo możliwe ze tez na te umiejscowione w miejscach intymnych), możliwe tez ze oferuja tam fizjoterapie pomocna w leczeniu vv( nie dzwonilam tam bo i tak w ciazy nie moglabym z tego skorzystac ale moze ktoras z Was by chciala to wystarczy wpisac z googlach Busko zdroj i wyswietli sie strona a tam uzdrowiska- jest tam ich z 6). Ponadto w walce z grzybica skuteczny jest tez olej z dzikiego oregano. Takze jak widac moja pani doktor orientuje sie w temacie vv (wczesniej wprowadzial mi tez leczenie amitryptylina ale w ciazy musialam przestac), szczegolnie, że mocno przejmuje się moim przypadkiem i sama duzo czyta o tej chorobie i slowo vv nie jest jej obce. Szuka mozliwych rozwiazan. Jak widzicie duzo pisze o grzybicy( moze moj wpis nadawalby się bardziej na wątek „vulvodynia a infekcje grzybicze” ale pstanowilam odpisac Anastazji), ale moja pani doktor powiedziala mi ze moja vv scisle wiaze sie z grzybica i bardzo mozliwe,ze gdyby udalo sie ją wkoncu zwalczyc to vv tez by odeszła…ale niestety w tym czasie nie moge skorzystac ze wszystkich jej zalecen-w szczegolnosci aby mocno wzmocnic system odpornosciowy (bardzo polecala Beta glucan i Transfer factor plus-o tych preparatach pisala tez Marita w watku na temat grzybicy) bo grzybica atakuje kiedy organizm jest oslabiony, a leki by ją zwalczyc jeszcze bardziej oslabiaja odpornosc i kolo sie zamyka bo organizm nie ma sily walczyc z choroba. Troche dlugi ten moj wpis ale mam nadzieję, że bedzie choc troche pomocny. Pozdrawiam

    #1514
    anastazja111
    Participant

    Natka! Ja też jestem w ciąży. Podaje swój nr GG 4912101, odezwij sie. Mamy wiele wspólnego. ja też b. cierpie. czekam z niecierpliwością.

    A tak ogólnie do wszystkich dziewczyn chciałam napisać, żeby nie dały sobie wmówić że są głupie i nic nie widać. Mnie tak wmawiano wiele razy i wskazywano drzwi do psychiatry. Jak już pisałam wcześniej robiłam badania w Krakowie i wskazują na grzybice błon śluzowych a w posiewach na 20 razy wyszły mi ze 3-4 razy. Lekarze twierdzili, że skoro nie wychodzą to ich nie ma – niestety nie prawda. Zrbiłam te badania, które polecała marita i są zaskakująco kiepskie. Oznaczają, że organizm nie widzi wroga – grzybów. mam obniżona odporność. Po ciąży mam zamiar stosować leki na podniesienie odporności i przeciwgrzybicze doustne przez kilka miesięcy i to chyba itrakonazol bo flukonazol powoduje powstawanie szczepów opornych. Nie mam pewności, że się wylecze ale musze spróbować, bo noszę w sobie dwie śliczne córeczki. W lipcu rozwiązanie i po miesiącu zaczne leczenie. Zastosuje do tego ścisła diete i wiem, że jeśli to nie pomoże to już nic mi nie pomoże ale wiem, że to od grzybów. mam też inne objawy jak biały język czy suchą skórę. Nie mam narazie dolegliwości od układu pokarmowego i to mi daje nadzieję że się uda.

    Jeszcze raz was prosze zróbcie te badania, może jest szansa na wyleczenie, oczywiście leczenie trwało by kilka miesięcy ale zastanówcie się i odpowiedzcie sobie same czy nie warto spróbować, by chociaż kilka lat pożyć bez tego bólu tak jak kiedyś? Jeśli ktoś chce szczegółów co do tych badań to prosze pisać na gg. chętnie pomogę. Uważam, ze większość dziewczyn, które uważają że maja vv mają grzybice błon śluzowych co w badaniach często nie wychodzi.

    #1515
    natka
    Participant

    Witam. Anastazjo przepraszam że dopiero teraz odpisuję ale nie mialam dostępu do komputera gdyż trwał u mnie remont mieszkania i musiałam wszystko nadzorowac. Z tego co opisujesz to mamy naprawde bardzo wiele wspólnego , bo ja też myślę, że przyczyna vv leży u mnie przewlekłej grzybicy. Niestety w trakcie ciąży nie da się zbyt wiele z nią zrobic :( dlatego intensywne leczenie odpada jak również leki podnoszące odpornosc. A jak u Ciebie wygląda ta grzybica, masz ją często czy są też przerwy? Jak wogóle znosisz ciążę? Lekarze mi mówią, że zdarza się, że po ciąży vv znika bo poprawia się ukrwienie jesli rodzi sie naturalnie, ale nikt tego nie zagwarantuje :( dlatego myślałam po urodzeniu udac się do kliniki leczenia vv w Anglii bo tam przynajmniej sa specjalisci ktorzy znaja sie na tej chorobie . Bo w Polsce jedynym wsparciem jest ta strona i tylko dzieki niej sie dowiedzialam co mi dolega i co może pomoc.

    P.s. Nie mam gg dlatego napisałam tutaj ale założe sobie w najblizszym czasie i napisze do Ciebie. Pozdrawiam

    #1516
    anastazja111
    Participant

    Witaj! Ciąże znosze różnie, chociaż obecnie jest lepiej. Jestem w 28 tyg. ja grzybice mam nonstop, bez żadnej przerwy. Od 3 mieś. mam mniejsze dolegliwość, w nocy prawie nie czuje tylko w dzień, ale do wytrzymania. Nie mam widocznych upławów, tylko pieczenie i szczypanie, czasmi świąs i robaczki takie w środku. Często bola też wargi te małe od środka, są całe zaczerwienione, czasmi aż takie buraczkowe.

    A ty masz typową grzybice? z upłąwami? po lekach ci przechodzi chociaż na chwile? bo mi nie wogóle, czasmi jest lepiej ale nie znam przyczyny. Podejrzewam te chroniczną grzybice bo zrobiłam badania odpornościowe w krakowie. Jeśli u ciebie przyczyna są grzyby to nawet w Anglii ci nie pomogą, bo trzeba by zwalczyć najpierw grzybice, a oni tam leczą jak nie ma infekcji, ale możesz spróbować. Ja nie znam języka, więc nie mam po co jechać. Po ciąży spróbuje leczenia na grzybice ale bardzo się boję że to nic nie da. Załóż to gg to pogadamy więcej.

    #1517
    A.M.
    Participant

    Zakładajcie proszę nowe tematy, jeśli wątek odbiega od dotychczasowego, np.: „Grzybica w ciąży”. Wtedy kobiety, które będą szukać tych informacji, będą mogły je łatwiej znaleźć. Pozdrawiam, M<

Przeglądasz 5 wpisów - 26 do 30 (z 30 w sumie)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.

Ostatnia modyfikacja: 26 stycznia 2009