vulvodynia.pl
strona główna / zaloguj się lub zarejestruj

Music1

Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądasz 25 wpisów - 1 do 25 (z 39 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4799
    Music1
    Participant

    Agaa tak mialam robiony niedawno wymaz, zanim przyszły wyniki to brałam leki na grzybicę (zarówno tabletki do połknięcia jak i dopochwowe). Nie zużyłam wszystkiego, bo przyszły wyniki i nic w nich nie wyszło a objawy nadal są. Jedynie podczas miesiączki mam niemalże całkowitą ulgę. Rano wykonuję lekkie ćwiczenia rozciągające, już je kiedyś robiłam (parę lat temu). One też mi nie dają ulgi, czasem jest jeszcze gorzej. Jakoś przetrwać do 2021 i się chyba wezmę za fizjoterapie. A teraz to jedynie te co piszesz, czyli probiotyki itp. Jeśli chodzi o tabletki na depresję to też na razie się wstrzymam. Po każdych mam skutki uboczne, które ze mną pozostaly (mimo odstawienia). Co do twojego pytania o moje objawy, to pieczenie warg sromowych i wejścia do pochwy. Bardzo często przy oddaniu moczu ból, także pęcherza. Przy dotyku az takiego bólu nie ma, ginekolog jak robił badanie to nie było źle i sam stwierdził, że moja skóra “tam” wygląda lepiej niż kilka lat temu (praktycznie od początku mojej vv zna moją przypadłość i u niego się leczę).Ponownie używam od czasu do czasu Lidokainę, słabo pomaga. Staram się bardzo mało siedzieć, bo przez ucisk jest masakrycznie.

    Pozdrowionka :)

    w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4784
    Music1
    Participant

    @ewa89 Witaj. Gratuluję ciąży :) ♥ Czytałam Twoje komentarze. Powiedz mi od jaka dawna brałaś duloksetynę? Neurolog ci przepisał? Opowiedz czy miałas jakieś skutki uboczne oraz w jakim stopniu ci ulżyły w dolegliwościach :) Może też bym wypróbowala, bo jestem dosłownie wrakiem człowieka, depresja taka, że brak słów i te pieczenie bez powodu :(
    Czytałam również, że stosowalas probiotyki. Lactovaginal również zakupiłam i stosuję co jakiś czas (bo cena kosmos), ale może skołuję skądś i będę codziennie używać na próbę, może coś mi pomoże..

    Pozdrawiam

    w odpowiedzi na: Postępy w leczeniu #4780
    Music1
    Participant

    Cześć Anette_94. I jak u ciebie ten lek działa? Nadal bierzesz? Ja się waham jeśli chodzi o leki, różne brałam z różnymi skutkami. Nawet jeśli coś pomogło to tylko na chwilę, po przestaniu zażywania bóle powróciły. Przecież całe życie nie można brać leków :(

    w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4778
    Music1
    Participant

    Cześć. Dawno się nie odzywałam. Mam tak jak @nankafk, parę dni ok a potem nagle pieczenie, ból i dyskomfort nie wiadomo skąd. Ja taką prawdziwą ulgę mam tylko i wyłącznie podczas miesiączki. Nie stosuję już żadnych diet, kiedyś stosowałam bez glutenu, białka, cukru i jedynie schudłam a na dolegliwości nic nie dało. Nie potrafię z tym żyć, te bóle są tak okropne, że brak słow. W lato trochę było lepiej, bo spódniczki lekkie nosiłam i więcej wychodziłam na spacer, teraz zbliża się dla mnie najgorszy czas – mianowicie czas jesienno-zimowy, mało bede wychodzic wręcz bardzo rzadko (bo dodatkowo mam swędzącą skórę na nogach i brzuchu, czasem na dekolcie). Chyba wybiorę się do neurologa, ten świąd skóry jest nienormlany i może też na nogach mam jakieś zakonczenia nerwowe naruszone czy jakaś przeczulica, nie wiem..Szczerze? Po 7 latach vv i po ponad 4 latach świądu skóry nóg, nadal nie rozumiem vv nie wiem na czym ta choroba polega, skąd u normalnej dziewczyny popsute zakonczenia nerwowe w miejscach intymnych i jakim cudem nadal w 21 wieku nie można znaleźć na to skutecznej metody. Nie rozumiem tego kompletnie. Starzeję się, moje lata młodości minęły, ta choroba popsuła u mnie wszystko dosłownie..
    Pozdrawiam

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 month temu przez Music1.
    w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4737
    Music1
    Participant

    Hej Agaa
    Niestety nie pamiętam co to był za antybiotyk, coś doustnego. Bodajże 3 dni brałam + smarowanie Pimafucort (czy jakoś tak). Raczej wyleczyłam zapalenie , bo przez tygodnie miałąm spokój, zadnych upławów czy zaczerwienień. Wszystko wróciło gdy przestałąm chodzić do pracy. Nie mam widocznych zmian, ale ból i napięcie czuję no i często nieprzyjemny świąd, jakby impulsy świądu przechodziły z jednego punktu do drugiego. Ginekolog w styczniu pobierał mi wymaz no i wyszło, że mam ostre stany zapalne, bakterie. W 2 grupie byłam. Wyniku nie odebrałam, tylko telefonicznie info dostałam.
    Zrobię ten posiew, mam nadzieję że do wakacji zdążę go zrobić.

    w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4734
    Music1
    Participant

    Nie o bólu, a o świądzie skóry :) Tak, nadal to mam na nogach, głównie na udach – wysypki niewiadomego pochodzenia. Na brzuchu tez to się pojawia. Miałam mnóstwo opinii, wiele miesięcy brałam tabletki na alergię – bez efektów :) Może to AZS, może co innego..nie mam zielonego pojęcia.

    w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4732
    Music1
    Participant

    Cześć :) Dawno mnie tu nie było. Przez ten czas bywało różnie. Od stycznia mam pracę stojącą i na szczęście objawów nie mialam prawie żadnych (no może czasem przed miesiączką). W styczniu dostałam ostrej infekcji miejsc intymnych, miałąm robioną cytologię i znalazłam się w 2 grupie. Chyba nic groźnego (nie byłam omówic wyniku). NA szczęście antybiotyki na infekcję nie pogorszyły mojej vv. Niestety wszystko się zawaliło w tym miesiącu, ponieważ cały maj nie pracuję , przez co mało się ruszam i więcej siedzę, obawy powrócily 100x gorsze. Ćwiczenia na miednicę pogarszają tylko ból i dyskomfort. Jedynie podczas miesiączki mam ulgę. Niedługo wracam do pracy i oby ból się stopniowo zmniejszał. NIe biorę leków na vv od 3 lat, maści żadnych nie używam, bo nic nie pomaga. Jakoś muszę z tym żyć. Po pandemii poszukam fizjoterapię., dodatkowo zrobię badania hormonów(nigdy tego badania nie robiłam, a chyba powinnam bo dostaję wysypki na skórze ciałą przed miesiączką) i pierwszy raz zrobię posiew. Nie poddaje sie, mimo że zmagam się z vv od sierpnia 2013…
    Na bieżąco czytam wasze posty.
    Pozdrawiam :)

    w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4605
    Music1
    Participant

    Cześć. Wieki tu nie zaglądałam. U mnie wszystko się sypie, stracilam pracę , nadal mam vv i pojawiajacy się świąd skóry na nogach, a zimą na brzuch mi wejdzie jak zacznie się nosić grubsze rzeczy. Od ok 2 lat nie leczę się niczym. W obecnej sytuacji , bez pracy, nie mogę sobie pozwolić na wizyty u lekarzy, zresztą nawet nie wiem do kogo się udać. Neurolog? Dermatolog? Ginekolog? Ale chyba bardziej do mnie przemawia neurolog, bo podejrzewam, że mój świąd skóry nóg może to być przeczulica. Ale boje się brać tabletki, bo wlasnie w trakcie brania pewnych tabletek pojawił się u mnie uporczywy świąd skóry nóg, który trwa od 2016 roku. A no i miałam silne skurcze łydek. Na vv choruję od 2013.

    w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4498
    Music1
    Participant

    Powiem w ten sposób. Nie wierzę w wyleczenie, ale będe się łapać każdej z metod, byleby chociaz życie było komfortowe. Starzeję się, jeżeli to mi się nie poprawi to nie ma mowy o założeniu rodziny. I nie, nie zamierzam brac prochów, bo będąc “królikiem doświadczalnym” brałam od ami, bo jakieś inne i od 2016 roku choruję na jakieś pokrzywki czy ch** wie co to jest na skórze. Na fizjo bylam 2 razy w Gdyni, ale z racji, że to daleko ode mnie to zrezygnowałam. Niebawem odezwę się do pani @SalusAgaSkopowska , bo do Bdg mam bliżej. Trzeba próbować różnych metod, mimo, że nei mam wiary na wyzdrowienie to chcę chociaż życ po części normalnie..

    w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4493
    Music1
    Participant

    Agaa niczego nie stosuję, bo nic nie pomaga :) Jedynie biorę Rupafin, antyhistaminowy na problemy skórne na ciele, ale może dodatkowo zaczne brać coś na uspokojenie.

    w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4491
    Music1
    Participant

    A co do mojej sytuacji, to nie jestem w pełni zdrowa. Znalazłam nowa pracę i na szczęście stojącą. Czemu na szczęście? Bo mimo, że nogi bolą, to częsciej mam ulgę w strefach intymnych. Gdy dużo siedze, to przez nacisk mam gorszy ból. A tak podczas 11 godzinnego stania moje strefy intymne “odpoczywają”. Ale mimo to czasem nawracają ot tak te dolegliwości.

    w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4490
    Music1
    Participant

    @SalusAgaSkopowska Czy pani jest z Bydgoszczy?

    w odpowiedzi na: Amitryptylina #4404
    Music1
    Participant

    Witam. od tamtego wpisu minęło kilka miesięcy. Nie biorę żadnych leków na vv i nie zamierzam. Świąd skóry brzucha czy co najgorsze nóg jest w związku z pokrzywką. Ciągły stres to u mnie zrobił :/ Objawy vv się pojawiają, świąd czy pieczenie warg sromowych. Pewnie tam w pochwie też zaciskam… Jedyną prawdziwą ulgę mam podczas miesiączki :(
    Jasne @viola. Podaj swój e mail. Muszę zalozyć nowy, specjalnie na tą stronę

    w odpowiedzi na: Diagnoza czy to jest to? #4365
    Music1
    Participant

    Poczytaj sobie na stronie głównej o tej chorobie. Ja na to choruję od 5 lat, teraz jets u mnie tak źle, że mam ochotę się zabić. Módl się, żeby to nie było to :(

    w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4354
    Music1
    Participant

    @Agaa zmiany zanikły, ale skóra często jest zaczerwieniona i piekąca. Na wszelki wypadek aplikuję czopki bez recepty, bywa lepiej raz gorzej ale nie ma żadnych krostek itd

    w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4353
    Music1
    Participant

    Super, że jest jakaś nadzieja, że fizjoterapia pomoże. Dzięki za te słowa, przynajmniej wiem jaką drogą podążać. Niestety mam na ciele rzadki przypadek pokrzywki, więc o wyjazdy na fizjoterapie obecnie musze zapomnieć.

    w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4341
    Music1
    Participant

    Witajcie. Jestem po dwoch krótkich fizjoterapiach. Po pierwszej czułam się znakomicie, po drugiej okropnie. Nie biorę leków i nie zamierzam ich brać. Może nie zrezygnuję z fizjoterapii, już nie wiem co zrobić. Moim problemem rzekomo nie jest skóra, tylko dysfunkcja miednicy, więc żadne maści mi nie pomogą. Nerwów podobno też nie mam uszkodzonych więc toksyna botulinowa odpada. Pozdrawiam

    w odpowiedzi na: Postępy w leczeniu #4337
    Music1
    Participant

    Jestem po dwóch terapiach dna miednicy. Po pierwszej wizycie czułam się jak nowo narodzona. Ten błogi stan trwał 3 tyg. Jestem po drugiej wizycie i z bólu nie daję rady.

    w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4324
    Music1
    Participant

    O naszej chorobie mówiono w Dzień Dobry TVN dnia 8 marca. Zaproszono dr Ewę Baszak Radomańska :)
    https://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/wulwodynia-bol-krocza-ktory-moze-prowadzic-do-depresji,254531.html

    w odpowiedzi na: Amitryptylina #4322
    Music1
    Participant

    @viola jasne napisz co bierzesz. Szczerze to nie wiem czy leczyć się u neurologa czy ginekologa. A może żadnego z nich, tylko psychiatra, do którego chcę się zapisać. U mnie objawy już są bardzo rozległe – brzuch i nogi. Nie daję rady funkcjonować.

    w odpowiedzi na: Postępy w leczeniu #4320
    Music1
    Participant

    U mnie też brak postępów

    w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4313
    Music1
    Participant

    Hej wszystkim. Znalazlam linki odnośnie naszej choroby. Na facebooku wpiszcie : Wulwodynia?Zapytaj lekarza”. Oraz znalazlam stronę https://www.wulwodyniazapytajlekarza.pl/

    w odpowiedzi na: Postępy w leczeniu #4228
    Music1
    Participant

    Jak wasze postępy w leczeniu?

    w odpowiedzi na: Neuralgia sromowa #4226
    Music1
    Participant

    A słyszałyście o miejscowości Mońki, w której leczy się ból za pomocą metody zwanej termolezja? Droga terapia, ale ciekawe czy na naszą chorobę by się nadawała

    w odpowiedzi na: Przywitaj się!!:) #4174
    Music1
    Participant

    Hej ja mialam ta maść, tak dr Leonowicz ją przepisał i polecił aptekę niedaleko jego gabinetu, ale trzeba czekać aż zrobią a ja jestem z innego woj to nie mogłam czekać. W moim mieście w centralnej aptece bez problemu zrobili :) Podejrzewam, że właśnie w takich głównych centralnych aptekach nie byłoby problemu ze zrobieniem maści z konkretną recepturą

Przeglądasz 25 wpisów - 1 do 25 (z 39 w sumie)

Ostatnia modyfikacja: 9 lutego 2015